Linki, blog

Kalamarz Wtorek,  13.11.2018r.           Centrum Jana Pawła II - Kraków     Dolina Pompejańska     Sfera DRUKU Pisarz

Karpaty , schroniska


Zlokalizuj na mapie...

Serwis mapa-turystyczna.pl

  Schroniska górskie mają przede wszystkim zapewnić dach nad głową utrudzonemu wędrówką turyście, ale również pozwolić mu wypocząć oraz zjeść coś ciepłego. W odległych czasach, schronienie wędrowcowi w górach dawały tylko jakieś koliby,szałasy, bacówki. Schroniska były budowane dopiero od końca XIX w. przez Towarzystwo Tatrzańskie (TT). W pierwszej połowie XX w. wznosiło je i utrzymywało Polskie Towarzystwo Tatrzańskie (PTT), a od lat 50-tych , Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze (PTTK).

  Na przestrzeni lat schroniska trawione były przez pożary, waliły się ze starości, ale bardzo szybko na ich miejscu wznoszono ładniejsze i bardziej okazałe. Obiekty budowane przez PTTK i mające służyć turyście można podzielić na kilka grup: Domy Turysty, Domy Wycieczkowe, Schroniska górskie, Bacówki.

  Schroniska turystyczne są najczęściej położone wysoko w górach, obok znakowanych szlaków górskich. Dawniej dostać się do nich można było tylko pieszo, dzisiaj do większości z nich jesteśmy w stanie dojechać terenowym samochodem. Schroniska różnią się standardem usług, liczbą miejsc noclegowych w górach (kilkanaście, kilkadziesiąt). Większość prowadzi pełne żywienie.

Większość informacji wykorzystanych w opisie schronisk, czerpałem z książki Edwarda Moskały "Schroniska PTTK w Karpatach polskich", a uzupełniałem danymi ze stron internetowych danego schroniska.

Wszystkie pieczątki schronisk PTTK pochodzą ze zbiorów własnych autora witryny.


Co powiecie na to ... ?

Było to w niedzielę rano.
Słońce pięknie przygrzewało,
więc pociągiem na wycieczkę pięciu turystyów się wybrało.
W Andrychowie wyskoczyli i na Leskowiec popędzili.
Tadziu wyrwał hen do przodu,
a nam kichy grały z głodu.
Więc dziewczyny zbuntowane
siadły zaraz na polanie.
Każdy wcinał co się dało,
a Wiesiek na gitarze przygrywał nieśmiało.
Wszyscy swe wytężali ucho,
ale Romek milczał głucho.
Milczał jakby zaklęty,
nie pomogły nawet skręty. (Marki Popularne)
Ale tu znów dla odmiany
Wiesiek w gadaniu był niepokonany.
Dobrze się nam wędrowało,
słońce wciąż nam przygrzewało.
Myśmy się opalać chciały,
tylko chłopcy się buntowali.
Borówek nam jeść nie dali,
za to piwo obiecali.
Na Leskowcu piwa brak zakomunikowali,
w graniu też się opierniczali.
Nic więc żeśmy nie śpiewali,
tylko wyruszyli dalej.
Przez las płynie piękny potok
i polanka nad nim oto.
Wszyscy zgodnie więc siadamy,
wielkie żarcie zaczynamy.(Garść poziomek)
Wiesiek usiadł na kamieniu,
moczył nogi swe w strumieniu.
Romek swoje rozłożył ciało,
by go słońce opalało.(Ale zaraz zaszło za chmury)
Tadek kręcił się nieśmiało,
bo go dalsze wędrowanie pociągało.
Marząc ciągle o piweczku,
ruszyliśmy do domeczku.
Poprzez pola, drogi i ulice
doszliśmy do miasta Wadowice.
Tam pod murem posiadawszy
i dwa lody wylizawszy,
do pociągu powsiadawszy,
do domu dojechawszy,
KONIEC wycieczki obwieściliśmy !

Licznik odwiedzin: 335991

2009 - 2018 ©  Projekt, wykonanie, aktualizacja: Zbyszek Jurzak